Akademickie Gorzkie Żale VI Ndz

W ostatnią już, szóstą, niedzielę Akademickich Gorzkich Żali, pochylaliśmy się nad symbolem olejów namaszczenia. Kazanie wygłosił o. Leonard Bielecki OFM. Za oprawę muzyczną odpowiadał Poznański Zespół Śpiewaczy przy akompaniamencie Tria Jazzowego. Aranżację przygotowali Agata Domalewska i Wojciech Braszak.

Każdy uczestnik nabożeństwa miał okazję za pomocą własnych zmysłów lepiej „wejść” w tematykę kazania pasyjnego, a to za sprawą małych flakoników z olejkiem nardowym, które można było otrzymać przy wejściu do kościoła. Ojciec Leonard był w stanie, przez pryzmat namaszczenia, rzucić nowe światło na wszystkim dobrze znaną scenę złożenia naszego Zbawiciela do grobu po męce. Ciało Jezusa zostało przygotowane do pogrzebu w pośpiechu, jeszcze na miejscu kaźni, ze względu na zbliżający się szabat. Umęczone szczątki Chrystusa nie zostały obmyte i namaszczone, ze względu na żydowski zwyczaj postępowania z ciałem osoby, która zmarła gwałtowną śmiercią ( jeszcze za życia ciało poznaczone było wieloma ranami, z których obficie wylewała się krew). Niewiasty, o których dalej wspomni Ewangelia, poszły zatem obejrzeć grób, aby o świcie, zaraz po szabacie namaścić zgodnie z tradycją ówczesnego Izraela wewnętrzne ściany grobu.

Ojciec Leonard zwrócił jednak uwagę, że Jezus został namaszczony przed męką. Do zrozumienia tego wydarzenia, należy się cofnąć na początek Wielkiego Tygodnia, gdzie Ewangelia ukazuje nam scenę niezwykłego gestu miłości, na jaki zdobyła się względem Zbawiciela Maria z Betanii. Kiedy Jezus przebywał w gościnie u Łazarza, jego siostra namaściła Chrystusowi stopy olejkiem nardowym, co było symbolem całkowitego oddania i bezwzględnej miłości wobec Mistrza. Przez ten gest Maria daje przykład nam, jako całemu Kościołowi, aby Bogu oddać wszystko to, co mamy najlepsze, być rozrzutnymi w okazywaniu miłości. Olejek nardowy, który niewiasta wylała na stopy Jezusa był niezwykle kosztowny, co świadczyło o tym, jak szczodra w obdarowaniu Oblubieńca swoją miłością była Maria z Betanii. Dokonała tego, co zostało Zbawicielowi odmówione, ze względu na rodzaj śmierci, jaką zginął. I my, tak jak ona powinniśmy „rozpylać zapach Boga”, jak ten olejek nardowy, codziennie głosząc Dobrą Nowinę światu.

Zdjęcia: © Robert Woźniak. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie kopiuj bez pozwolenia!