Sanktuarium maryjne to ośrodek kultu religijnego związany z osobą Matki Bożej. Kult związany jest z miejscem objawienia lub cudownym wizerunkiem Matki Chrystusa

Nic dziwnego, że w osieckim kościele klasztornym, owianym duchem franciszkańskim, dbano o cześć dla Matki Bożej. Jak we wszystkich świątyniach zakonu, tak i w Osiecznej znalazł się wśród wystroju kościoła znak wizualny, czyli obraz przedstawiający chwalebną postać Matki Bożej. Znajdujący się w kościele słynący łaskami obraz Matki Boskiej Bolesnej z Dzieciątkiem był w kościele już w pierwszej połowie XVII wieku. Być może od samego początku istnienia klasztoru, czyli od 1622 roku. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób znalazł się w świątyni. Istnieje kilka możliwości. Mogli go sprowadzić ojcowie. Mógł go ktoś zamówić u malarza i przekazać Franciszkanom. Mógł też być namalowany wcześniej i dopiero po przybyciu Franciszkanów do Osiecznej oddany do kościoła. Najbardziej prawdopodobna jest wersja ostatnia. Obraz w osieckim klasztorze należy do bardzo rzadko spotykanych typów obrazów Matki Boskiej. Stąd bardzo trudne jest ustalenie daty, choćby przybliżonej, jego powstania i nazwiska autora. W dolnej części obrazu znajduje się napis „Dzieciątko Paniątko śpi snem zmorzone”. Nie daje to jednak podstaw, by przypuszczać, że obraz powstał na terenie Polski. Równie dobrze mógł być wykonany w jakiejś bliżej nieznanej pracowni zagranicznej, a napis może być dziełem polskiego artysty. Obraz Matki Boskiej Bolesnej o wymiarach 69,5 x 90,5 cm znajduje się w bocznym ołtarzu klasztornego kościoła. Namalowany został farbą olejną na płótnie. Kompozycja przedstawia Matkę Boską czuwającą nad śpiącym Jezusem. Maryja jest nieznacznie zwrócona w lewą stronę. Głowę ma pochyloną, ręce złożone do połowy i w modlitewnym geście uniesione nad dzieciątkiem. Ubrana jest w ciemno-różową sukienkę i niebieski płaszcz z czerwonym podbiciem. Głowę Madonny okrywa biały welon, który po bokach układa się w harmonijne, miękkie fałdy. Jej szyję okala biała, delikatna draperia. Artysta przedstawił  Matkę Bożą jako kobietę o jasnej karnacji i oczach piwnych. Obnażone do połowy Dzieciątko Jezus tworzy kontrast z postacią swej matki. Śpi z główką opartą na księdze spoczywającej na czerwonej poduszce. Nakryte jest przeźroczystą woalką, jedynie nóżki przykrywa draperia o barwie intensywnej czerwieni. Brzegi obu nakryć zdobi biała, delikatna koronka. Główka dzieciątka, podobnie jak na wielu kompozycjach o tematyce sakralnej, otoczona jest jasnym nimbem. Mały Jezus lewą, wyciągniętą rączką ściska czarny krzyżyk. U dołu obrazu znaleźć można bukiet kwiatów i wspomniany wcześniej napis. Przypatrując się uważnie obrazowi można zauważyć, że na twarzy Madonny maluje się przeczucie przyszłych bolesnych przeżyć (stąd tytuł kompozycji). Malarzowi nie chodziło o to, by przedstawić macierzyńską tkliwość, jaką matka otacza swe dziecko, lecz żeby podkreślić, że Matka Boska już w dzieciństwie Jezusa ma wizję swego syna ukrzyżowanego na Górze Kalwarii i już wtedy wyczuwa ból, jaki spotka ją w przyszłości. W ciągu wieków obraz był przemalowywany i uległ pewnym uszkodzeniom. Nie przedstawiał właściwego, pierwotnego wizerunku stworzonego przez artystę, gdyż rysunek i koloryt zostały zniekształcone. Chcąc uchronić dzieło sztuki sakralnej przed zupełnym zniszczeniem, przekazano je w 1973 roku do Państwowej Pracowni Konserwacji Zabytków w Toruniu. Specjaliści przeprowadzili zabiegi konserwatorskie i doprowadzili kompozycję do pierwotnego stanu tzn. tak jak wyglądała ona w XVII wieku. Dzięki tym pracom możemy podziwiać obraz w jego najlepszej, siedemnastowiecznej formie.

Z kultem Męki Pańskiej związany jest od samego początku kult wizerunku Matki Bożej, znajdującego się w bocznym ołtarzu kościoła. Kronika klasztorna, pod datą 20 VI 1654r., zawiera zalecenia umieszczenia w bocznym ołtarzu obrazu przedstawiającego Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem, stojącą na księżycu. Można powiedzieć, że od tamtej pory, Maryja stanęła u stóp Kalwarii. Jedno z drugim zaczęło się uzupełniać i tworzyć czytelną teologię dla wiernych, którzy modlili się przed wizerunkiem Matki Bożej, a później, pielgrzymując po Kalwarii, rozpamiętywali mękę Jezusa. Najnowsze badania wykazały, że jest to obraz pochodzący z II połowy XVII w., nieznanego autorstwa i stanowi on najcenniejszy skarb Wejherowa. Cudowny Obraz Madonny Wejherowskiej znajduje się w prawym bocznym ołtarzu kościoła klasztornego. Jest to obraz olejny o wymiarach 194 x 81,7 cm, namalowany na płótnie. Przedstawia postać Maryi, która na swej lewej ręce trzyma Dzieciątko Jezus, zaś w prawej złote berło. Jej prawe ucho, ozdobione kolczykiem, jest odsłonięte tak, jakby słuchała próśb wiernych, którzy się do Niej zwracają. Siedzące na ramieniu Madonny Dzieciątko, trzyma w swej prawej rączce czerwoną różę, a lewą podtrzymuje błękitne jabłko królewskie. Warto wspomnieć w tym miejscu o róży, która dla wejherowiaków jest tą samą różą z herbu miasta. Niestety, nie ma wielu bezpośrednich źródeł, które by mówiły o kulcie Matki Bożej Wejherowskiej w okresie od XVII do XIX w. Wzrastał on dzięki wzmożonej czci maryjnej pielęgnowanej w duchu zakonu franciszkańskiego. Zasadnicze znaczenie dla rozwoju czci maryjnej miała ożywiona działalność duszpasterska, kaznodziejska, kalwaryjska i oświatowa wejherowskich zakonników. Zachowały się dokumenty, według których papież Pius IX udzielił w dniu 6 VI 1862r. odpustu zupełnego pod określonymi warunkami wszystkim odwiedzającym kościół św. Anny w czasie Świąt Narodzenia, Zwiastowania, Oczyszczenia i Wniebowzięcia. Kult maryjny ukazany jest w zachowanych od XVIII w. wejherowskich modlitewnikach kalwaryjskich. Szczególny jego rozwój datuje się od 1953r. Wtedy to również zaczęto zasłaniać Cudowny Obraz. Po raz pierwszy uroczyste odsłonięcie nastąpiło w święto Matki Bożej Gromnicznej, czyli 2 II 1953r. W trakcie trwania uroczystości, gorliwy propagator kultu maryjnego o. Salwator Augustyniak, nawiązał w swoim kazaniu do dawnej tradycji czci maryjnej w wejherowskiej świątyni:„Albowiem obecnie nadchodzi czas, aby odnowić dawny kult Matki Bożej, o którym słyszeliście od swoich przodków, że tutaj w Wejherowie, był on zawsze żywy za czasów dawnych zakonników, wypędzonych przez Prusaków w l875r”. W maju 1974r. przed Cudownym Obrazem Pani Wejherowskiej przybył, jako pielgrzym Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński, który zachęcił do opracowania dziejów kultu jako przygotowanie do przyszłej koronacji koronami papieskimi. 13 VIII 1980r. podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra, papież Jan Paweł II otrzymał płaskorzeźbę Matki Bożej Wejherowskiej. Przy tej okazji zachęcił on wówczas ówczesnego gwardiana o. Benedykta Niemca do kontynuowania wysiłków zmierzających do koronacji papieskiej. 11 II 1987r. podczas Mszy św., we wspomnienie NMP z Lourdes, 17 grup czcicieli Matki Bożej Wejherowskiej, złożyło prośbę o koronację. Był to wyraz wiary w Jej wstawienniczą moc. Od tego momentu dzień 11 –tego każdego miesiąca stał się szczególnym dniem, w którym wierni gromadzą się przed Cudownym Obrazem. W roku 1990 w czasie nabożeństw odbywających się 11 –tego, włączono intencje Polaków, którzy mieszkają poza granicami naszego kraju. Fakt ten wpłynął na rozszerzenie się kultu Matki Bożej Wejherowskiej również w innych krajach. Potwierdzają to kopie obrazu, które znajdują się w kaplicach i kościołach misyjnych w Indonezji, Brazylii, Dominikanie i Boliwii, a także w Argentynie i USA. Po raz kolejny kopię obrazu Pani Wejherowskiej otrzymał papież Jan Paweł II w czasie audiencji generalnej w auli Pawła VI dnia 3 VI 1992r. W 1996 roku, 4 X, metropolita gdański ks. abp Tadeusz Gocłowski w czasie obchodów Jubileuszu 50 –lecia powrotu franciszkanów do Wejherowa, podkreślił potrzebę uświetnienia Kalwarii koronowanym Obrazem Matki Bożej. 26 VII 1998r. w czasie odpustu św. Anny, gdy franciszkańska parafia obchodziła 25 –lecie swojego istnienia, gwardian o. Robert Nikel wręczył ks. abp. Tadeuszowi Gocłowskiemu dokumenty potrzebne do oficjalnego zwrócenia się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o koronację Obrazu. Obraz Matki Bożej Wejherowskiej został ukoronowany przez papieża Jana Pawła II w Sopocie podczas pielgrzymki do Ojczyzny– 5 VI 1999r. Warto wspomnieć, jako ciekawostkę, że wejherowski Obraz jest jedynym na Kaszubach koronowanym przez samego papieża. Oficjalnym tytułem Madonny Wejherowskiej jest wezwanie Uzdrowienie Chorych na duszy i ciele. Z racji tego wezwania i licznych przypadkach uzdrowień duchowych i cielesnych pojawiło się w ostatnich latach nowa nazwa Wejherowa – kaszubskie Lourdes.

Na ołtarz Najświętszej Marii Panny została przeznaczona osobna kaplica (w północnej nawie), za ołtarzem Zaślubin Marii. Cała północna strona nawy zyskała charakter maryjny. „Odmienność koncepcji tematycznej ołtarza tkwi natomiast w tym, że nie ma w nim nakładających się na siebie i ujmujących z każdej strony główne przedstawienia wątków franciszkańsko – kaznodziejskich. Zastąpiono je wątkami motywowanymi wyłącznie tematyką maryjną”. Do kaplicy można wejść po szerokich schodach, pod kaplicą mieści się krypta grobowa (obecnie wykorzystywana w okresie wielkanocnym na Grób Pański). Ołtarz w kaplicy jest szeroki i bardzo wysoki, nastawa wypełnia prawie całą tylną ścianę. Pośrodku, w otoczeniu kanelowanych kolumn zakończonych kompozytowymi kapitelami znajduje się duży obraz Niepokalanej. Otaczają go ozdobne i szerokie snycerskie ramy zwieńczone rokokowym kartuszem z napisem sławiącym Maryję: MACULA NON EST IN TE. Po bokach ołtarza, przed kolumnami stoją figury aniołów, one również trzymają kartusze z inskrypcjami: PULCHRA UT LUNA oraz ELECTA UT SOL. W zwieńczeniu znajduje się drugi obraz – prezentacja rodowodu Maryi – tzw. ARBOR VIRGINIS ujęty w piękne, bogato zdobione ramy, nawiązujące do ram z obrazu Maryi Niepokalanej. Na gzymsie stoją małe putta oraz ozdobne wazony z kwiatami. Obrazy są późniejsze niż nastawa ołtarzowa, pochodzą z końca XVIII wieku (nastawa datowana jest w literaturze na lata 30 XVIII wieku). Warto wspomnieć, że przy kościele oo. Franciszkanów od początków XIX wieku aż do 1938 roku działało Bractwo Mariackie (od 1831 r jako Bractwo Niepokalanie Poczętej N.M.P Królowej Polski). „Skupiało obywateli, którzy odbywali zebrania domowe, uczestniczyli w nabożeństwach w kościele, a także nosili baldachim podczas procesji eucharystycznych. Uważane było za kontynuację parafialnego bractwa św. Anny, zmiana nazwy nastąpiła po objęciu patronatu nad ołtarzem w kościele klasztornym.”Badacze przyjmują autorstwo obrazów z kaplicy mało znanemu osiemnastowiecznemu malarzowi Kazimierzowi Łukaszewiczowi. Nazwisko jego znalazło się jednak w „Słowniku Malarzów polskich” Edwarda Rastawieckiego. Zdaniem Jacka Tylickiego Łukaszewiczowi należy się miano malarza podgórskiego, gdyż większość znanych jego prac związana jest z kościołem na Podgórzu. Nie znamy daty jego urodzenia, wiadomo jest, że pochodził z Włocławka, a w Toruniu uczył się u malarza Johanna Georga, czyli Jana Jerzego Petri. Ok. 1788 roku namalował dla świątyni na Podgórzu (naszej świątyni) stacje Drogi Krzyżowej (podpis malarza i data widnieją na XIV stacji). J. Tylicki ocenia Kazimierza Łukaszewicza następująco: „wydaje się ciekawą, charakterystyczną, archaizującą indywidualnością artystyczną”. Gwido Chmarzyński zwraca uwagę na zdolności kolorystyczne artysty, Kazimierz Ulatowski widzi zaś w malowidle ołtarzowym kaplicy „wpływ jednego z najlepszych bacciarelistów”. Jerzy Domasłowski stwierdza podobieństwo obrazu Łukaszewicza ukazującego Marię Niepokalana do włoskiego pierwowzoru – obrazu Carlo Maratta (1625-1712). „Obraz podgórski pod względem kompozycji wyraźnie nawiązuje do wizerunku Niepokalanej z kościoła irlandzkich franciszkanów Sant’ Isidoro w Rzymie, który namalował Carlo Maratta w 1653 r. (…) Obraz ów, dzięki przekazom graficznym cieszył się znaczną popularnością”. Był Licznie naśladowany w malarstwie i rycinach. Jerzy Domasłowski zauważa też, że w stosunku do oryginału obraz podgórski jest odwrócony, stąd „leworęczność” Dzieciątka (Jezus na obrazie Łukaszewicza trzyma krzyż w lewej dłoni). Obraz przedstawia Maryję trzymającą Dzieciątko Jezus. Matka Boża jest piękna, pełna gracji, ma łagodną twarz, opuszczone powieki. Jej szaty to: długa czerwona suknia, chusta na włosach, otoczona wstążką – przepaską widoczną spod chusty, błękitny płaszcz; na bosych stopach ma sandały. Głowę Maryi otacza jasność i wieniec z 12 gwiazd (nie ma ich w wizerunku Carlo Maratta). Zatem obraz Kazimierza Łukaszewicza przywoluje w patrzącym nań słowa Apokalipsy: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”. Z ramienia, tuż za główką Dzieciątka spływa płaszcz Maryi, który oplata Ją jedną połą, a drugą powiewa z boku. Stopy Matki Bożej spoczywają na ziemskim globie, prawa przygniata łeb ohydnego węża – smoka z wywieszonym jęzorem, czyli szatana. Przed wężem widniej zerwane jabłko – symbol grzechu pierworodnego. Za stopami, co jest nietypowym rodzajem przedstawienia namalowano księżyc, z „rogami” opuszczonymi (zwykle przedstawiany był zgodnie z tekstem biblijnym, pod stopami), „bo z góry oświetla go słoneczna światłość Niewiasty Apokaliptycznej – Marii „. Dzieciątko z obrazu, jasnowłose, nagie, przewiązane nieznacznie perizonium spogląda uważnie , z ukosa, jest poważne. W lewej ręce trzyma ozdobny krzyż, długim jego drzewcem godzi w oko smoka – węża. „W wizerunku podgórskim poprzez gest Dzieciątka (…) podkreślono współdziałanie Marii i Chrystusa w dziele zbawienia, co ukazywano już w sztuce od XVI wieku. W ten sposób malowidło wyraża nie tylko ideę Niepokalanego Poczęcia Marii (…) lecz także czyni zeń wyobrażenie Matki Boskiej Zwycięskiej, pogromczyni zła, grzechu, herezji”. Należy jeszcze poświęcić kilka słów tłu obrazu. Przedstawia ono grupy aniołów i putt rozmieszczone wśród obłoków. U dołu obrazu, po jego prawej stronie, jeden z aniołów wskazuje dłonią pokonanego smoka. Anioły, ten „dwór niebieski”, „Boży posłańcy” to odbicie potęgi Najwyższego. Ideę Niepokalanego Poczęcia wyraża również obraz górny z ołtarza NMP. Przedstawia klęczące postacie św. Joachima i św. Anny, rodziców Matki Bożej. Z ich piersi wyrastają dwie łodygi, które splatają się w jedną, zakończoną kwiatem lilii, a w nim znajduje się mała postać Marii. Maryja – dziecko w błękitnej sukni, z wiankiem kwiatków na głowie otoczona jest aniołami. Z rozmów przeprowadzonych ze starszymi parafianami, pamiętającymi czasy Bractwa Mariackiego opiekującego się ołtarzem wynika, iż obraz Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, zwany Madonną Podgórską otoczony był zawsze wielką czcią i kultem. Szczególnie uroczysty charakter miały eucharystie odprawiane przy ołtarzu, z okazji świąt Maryjnych.

Historia i sztuka Konwent San Bernardino znajduje się w Sinalunga, niedaleko Sieny. Kompleks został wzniesiony w 1449 roku i jest domem dla Braci Mniejszych św. Franciszka. Kościół ma regularną kamienną fasadę, która uległa kilku zmianom w 1900 roku. Zewnętrzny portyk, prosty, ale bogaty w harmonię, zdobią ośmioboczne ceglane kolumny zakończone jońskimi głowicami z kamienia. Świątynia ma jednolitą nawę, wzbogaconą dekoracyjnymi stiukami z XVIII wieku, których powstanie zbiegło się w czasie z odrestaurowaniem klasztoru. We wnętrzu znajdują się trzy kaplice boczne, każda z polichromowaną drewnianą rzeźbą nad ołtarzem. Pierwsza po prawej poświęcona jest Najświętszemu Sercu Jezusa i jako jedyna została zbudowana na planie prostokąta. Dwie pozostałe, półokrągłe kaplice dedykowane są odpowiednio św. Franciszkowi z Asyżu (po prawej) i Niepokalanej (po lewej). Na bocznej ścianie, pomiędzy środkowymi przęsłami znajduje się konfesjonał. Piąte przęsło oddziela prezbiterium, które jest podniesione w porównaniu do pozostałej części świątyni o kilka stopni. W jego centralnej części znajduje się ołtarz główny z polichromowanego marmuru, zwieńczony drewnianym krzyżem. W prostokątnej absydzie można też podziwiać rzeźbiony drewniany chór. Kościół posiada organy piszczałkowe zbudowane w 1927 r. przez braci Aletti. Kaplica Madonny del Rifugio Naprzeciwko kaplicy Najświętszego Serca, znajdującej się po lewej stronie w pierwszym przęśle nawy, łukowate wejście prowadzi do ośmiokątnej kaplicy Madonny del Rifugio, która została przebudowana w stylu renesansowym między 1854 a 1858 rokiem. Przy tylnej ścianie stoi marmurowy ołtarz, w którym znajduje się otoczona szczególną czcią ikona, której autorstwo przypisane jest Sano di Pietro. To sanktuarium Maryjne jest powszechnie znane nie tylko mieszkańcom Sinalungi i okolic. Tym bardziej, że Najświętsza Maryja Panna od Refuge jest patronką i opiekunką Val di Chiana i diecezji Montepulciano – Chiusi – Pienza. Święty obraz Madonny, przekazany w 1460 roku przez Pietro da Trequanda, został przywieziony przez niego z Ziemi Świętej. W dwóch niszach znajdujących się naprzeciwko siebie można zobaczyć dwa XIX-wieczne ołtarze boczne poświęcone św. Bernardynowi ze Sieny (z lewej) i św. Antoniemu z Padwy (po prawej). Całość wieńczy ośmioboczna kopuła bez latarni. W kaplicy, na ścianach bocznych znajdują się również inne wyjątkowe dzieła sztuki: „Zwiastowanie” Benvenuto di Giovanni (1470 r.), „Chrzest Chrystusa” Guiduccio Cozzarelli (ok. 1483 r.), „Koronacja NMP z Dzieciątkiem” oraz wizerunki świętych – Szymona i Tadeusza – tego samego artysty (1486).

Kult Matki Najświętszej, czczonej przede wszystkim w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia, stanowi jeden z filarów duchowości Franciszkowej i franciszkańskiej, co w kościołach zakonnych wyrażało się m.in. śpiewem antyfony Tota pulchra. We Wschowie zaś ów kult maryjny pielęgnowany jest od najdawniejszych czasów, co posiada swoje odzwierciedlenie również w niemieckiej nazwie miasta, które na przestrzeni wieków przechodziło z rąk polskich w niemieckie i z powrotem – Fraustadt (unserer lieben Fraustadt – miasto naszej ukochanej Pani). Kult ten wyraża się do dziś i prężnie rozwija przez ufną modlitwę Ludu Bożego, zanoszoną do Boga przez Maryję, czczoną w łaskami słynącym barokowym Wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem. Obraz ten jest umieszczony w bocznym ołtarzu – NMP Niepokalanej – kościoła klasztornego pw. św. Józefa Oblubieńca NMP we Wschowie. Obraz ten jest przysłaniany obrazem NMP Niepokalanej – stąd nazwa ołtarza.

Sam kościół jest datowany na 1644 rok. Jest to drugi kościół franciszkański, bo pierwszy – drewniany z 1462 roku – został spalony przez protestantów w 1558 roku. Ww. kościół murowany pw. św. Józefa Oblubieńca NMP od samego początku był silnie związany z kultem maryjnym, co widać również m.in. we freskach nawy głównej, które przedstawiają zaślubiny św. Józefa z Maryją w otoczeniu grup świętych. Ponadto w ołtarzu głównym nad obrazem Zdjęcia Chrystusa z krzyża widnieją rzeźby przedstawiające zaślubiny Maryi i Józefa. Nad nimi umieszczono rzeźbę Boga Ojca.

Już szkic historyczny z 1647 roku autorstwa Augustyna Cieplińskiego wspomina o znajdującym się w kościele klasztornym słynącym łaskami Obrazie Bożej Rodzicielki. Również w Kronice wschowskich bernardynów, w notatce z roku 1778, znajduje się informacja o ołtarzu i Wizerunku Najświętszej Maryi Panny Matki Pocieszenia (Beatissima Virgo Consolatrix), zwanej również Obrazem Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej. Dokładana data namalowania oraz autorstwo Obrazu nie są znane. Wizerunek przedstawia Matkę Boską z Dzieciątkiem wraz z główkami aniołków na szarooliwkowym tle, z delikatną poświatą wokół głowy Maryi i Dzieciątka. Obraz ten usytuowany był pierwotnie w krużgankach klasztornych, skąd za czasów gwardiana o. Kamila Kalety w roku 1960 został przeniesiony do ołtarza bocznego (NMP Niepokalanej) i po raz pierwszy uroczyście odsłonięty 1 maja. Wtedy też Maryję, czczoną w tym Wizerunku, zaczęto nazywać Matką Bożą Wschowską. Prawdziwym jednak inspiratorem przeniesienia Obrazu i rozwijania kultu Matki Bożej był wielki czciciel Maryi, o. Alojzy Jański, który już w 1949 r. był przełożonym wschowskiego klasztoru. On właśnie jako definitor tzw. macierzystej Prowincji Wniebowzięcia NMP w Katowicach (tj. przed jej podziałem i powstaniem Prowincji św. Franciszka z Asyżu z siedzibą w Poznaniu, do której obecnie należy wschowski klasztor) posługiwał również w latach 1959 – 1960 we Wschowie. Wcześniej, bo już w roku 1953 w podobny sposób zainicjował on w wejherowskim klasztorze kult Matki Boskiej Wejherowskiej Uzdrowienia na Duszy i na Ciele, której Obraz został koronowany złotymi koronami przez św. Jana Pawła II w Sopocie w 1999 roku.

Do dziś Obraz Matki Bożej Wschowskiej jest odsłaniany przy akompaniamencie uroczystego śpiewu. Przed ołtarzem odprawiane są nabożeństwa maryjne co sobotę, wszystkie nabożeństwa różańcowe w październiku, nabożeństwa majowe wraz z rozważaniami oraz Msze św. wotywne ku czci Matki Bożej z kazaniami w Adwencie, które cieszą się liczną frekwencją. Są on dobrze ugruntowanymi i wciąż bardziej popularnymi formami duszpasterstwa kościoła klasztornego. Liczne wota zawieszone przy obrazie są świadectwem wiary Ludu Bożego i żywotności kultu maryjnego, w tym cudów, przypisywanych wstawiennictwu Matki Bożej. Przy ołtarzu jest wystawiona również księga trzeźwości.

Cały barokowy kościół, który 2 sierpnia 2017 roku stał się także kościołem parafialnym, został w ostatnich 25 latach dzięki staraniu przede wszystkim o. Lesława Szymborskiego całkowicie wyremontowany. Odrestaurowany został również łaskami słynący Wizerunek Matki Bożej Pocieszenia.

W kościele od lat prowadzone jest duszpasterstwo typowe dla zakonów żebraczych: sprawowane są Msze św., głoszone jest Słowo Boże i sprawowany jest sakrament pokuty i pojednania; prowadzone jest także indywidualne kierownictwo duchowe i spowiedź św. na dzwonek. Ponadto w duchu tego duszpasterstwa w bocznej kaplicy Krzyża św. jest całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu; odmawiany jest tam codziennie również różaniec św. i koronka do Bożego Miłosierdzia. W kościele pielęgnowany jest również kult pasyjny zarówno na Gorzkich Żalach z kazaniami pasyjnymi, jak i podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej w każdy piątek w zabytkowych krużgankach wokół kościoła. W okresie Bożego Narodzenia budowana jest największa w diecezji szopka bożonarodzeniowa zajmująca całe prezbiterium. Stanowi ona istotny element kształtowania pobożności rodzin i dzieci. W kościele oddaje się cześć ponadto św. Józefowi (w środy), św. Franciszkowi z Asyżu (w czwartki) i św. Antoniemu z Padwy (we wtorki) oraz św. Janowi Pawłowi II w pierwszej w Polsce Kaplicy Papieskiej, otwartej w dzień beatyfikacji Ojca Świętego.

Klasztor i kościół był zawsze niezwykle silnym ośrodkiem kaznodziejskim, z którego wysyłano kapłanów na tysiące serii misji i rekolekcji ludowych. Przy kościele prowadzi się duszpasterstwo Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, duszpasterstwo młodzieży i dzieci, którzy z rodzicami przychodzą na niedzielną Eucharystię. Prowadzona jest Liturgiczna Służba Ołtarza. Z czasem powstał chórek Siostrzyczki Cykady. Przy kościele zrodziło się wiele powołań żeńskich, jak i męskich, zarówno diecezjalnych, jak i zakonnych. Prowadzona jest grupa modlitewna, grupa męska oraz Kościół Domowy; gromadzi się Koło Przyjaciół Radio Maryja, żeby wymienić te najbardziej aktualne i reprezentatywne formy duszpasterstwa skupione wokół kościoła. Klasztor jest ośrodkiem wsparcia duchowego i materialnego dla ubogich i wykluczonych, jest także domem formacji postulanckiej. Wszystko to świadczy o zaangażowaniu, jak i odpowiedzialności duszpasterskiej miejscowej wspólnoty.

Sam klasztor posiada odpowiednio liczne kadry duszpasterskie, jak i zaplecze logistyczne do przyjmowania i posługiwania pielgrzymom.

Ustanawiając franciszkański kościół pw. św. Józefa Oblubieńca NMP we Wschowie SANKTUARIUM NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY MATKI BOŻEJ POCIESZENIA, Ks. Bp Tadeusz Lityński wyraził gorące pragnienie formalnego przywrócenia Wschowie/Fraustadt jej maryjnego patronatu, którego ani luteranie w okresie protestantyzmu ani Prusacy a później Niemcy w okresie zaborów Polski i okupacji wojennych nie zakwestionowali i nie zniweczyli. Kult ten, który u zarania miasta nie posiadał być może żadnego specyficznego ośrodka – co jeszcze domaga się pogłębionego studium – został zapoznany. Odkryty i rozwinięty przez franciszkanów już w XVII wieku, skoncentrowany wokół Wizerunku Matki Bożej Pocieszenia w kościele klasztornym, otrzymał kolejne silne impulsy w XX i XXI wieku. Rozwija się wciąż wśród wiernych modlących się w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w duchu inspiracji fatimskich dzięki posłudze i osobistej pobożności wielu franciszkanów, w ostatnich latach szczególnie o. Błażeja Sekuli.

Pobożność maryjna jest jedną z bardziej aktualnych i ważniejszych dróg duszpasterskich współczesnego Kościoła.