26 marca 2017
Aktualności

Droga Krzyżowa na Kalwarii wejherowskiej

Data dodania: 2017-03-18

Droga Krzyżowa na Kalwarii wejherowskiej

Droga Krzyżowa to brama. Z jednej strony śmierci, z drugiej - życia. Każde przejście z krzyżem drogą Męki Pańskiej jest zarazem doświadczeniem doczesności i wieczności - mówił 10 marca na kalwaryjskich dróżkach o. Dariusz Szymaniak OFM. - Gromadzimy się na tych świętych górach kalwaryjskich zanosząc naszą modlitwę do Boga wszechmogącego, rozważając ostatnie chwile ziemskiego życia Jezusa. Przybywamy aby Panu Bogu oddawać cześć i chwałę, rozważać Mękę Chrystusową, a przez to prosić o przebłaganie wszystkich grzechów. Prosimy Cię o światło Ducha św., abyśmy mogli wniknąć w tajemnicę miłosierdzia Bożego, którą najwyraźniej objawiłeś w Męce, Śmierci i Swoim Zmartwychwstaniu - modlił się o. Dariusz. Modlitwa rozpoczęła się jak zwykle w kościele klasztornym już o godz. 14.40 wspólnym odśpiewaniem Godzinek ku czci NMP. Podczas Mszy św. odprawionej o godz. 15, połączonej z uczczeniem relikwii Krzyża św. homilię wygłosił o. dr Franciszek Chodkowski OFM, wykładowca WSD we Wronkach. Po Mszy św. ulicami miasta wyruszyła w stronę Kalwarii uroczysta procesja. - Od niepamiętnych czasów ludzie schodzili się do Wejherowa, by uczestniczyć w Drodze Krzyżowej. Dzisiaj miejsce to promieniuje na całe Kaszuby. Na piątkową modlitwę w Wielkim Poście przyjeżdżają nie tylko wierni z odległych zakątków Kaszub. Co roku przybywają także zorganizowane grupy pielgrzymkowe z Torunia czy Chełmna. Nabożeństwo ma więc wpływ także na rozwój ruchu pielgrzymkowego - mówi o. Daniel Szustak OFM, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium pasyjno-maryjnego. - Droga Krzyżowa na Kalwarii wpisuje się w znaczący sposób w duchowość regionu. Nabożeństwa gromadzą co tydzień od trzech do siedmiu tysięcy wiernych. Widzę wówczas twarze osób, które cyklicznie uczestniczą w tych nabożeństwach, a jednocześnie wiem, że ludzie ci nie mieszkają w Wejherowie - opowiada kapłan. Dodaje także, że niedawna renowacja Drogi Krzyżowej objęła nie tylko konserwację i remonty kapliczek, ale także wpłynęła na ułatwienie marszu po kalwaryjskich górkach. Schody czy poręcze przydają się zwłaszcza osobom starszym. Pani Gertruda jest mieszkanką Wejherowa. Ma osiemdziesiąt lat. - Na Drogę Krzyżową odbywającą się tu, na Kalwarii przychodzę co tydzień. Tak jest przez cały Wielki Post. Dzieje się tak od czterdziestu lat, od momentu, kiedy zamieszkałam w Wejherowie - mówi. Czy nie jest jej trudno pielgrzymować po kalwaryjskich dróżkach? - Uczestnictwo w Drodze Krzyżowej jest dla mnie piękną formą modlitwy do Boga. Na tych wejherowskich wzgórzach bardzo mocno czuję Jego obecność. Na razie daję radę. Będę tu przychodzić, jak długo siły mi na to pozwolą. Bo to dla mnie bardzo ważne miejsce - dodaje pani Gertruda. - Pochodzimy z Kielna. Co roku przyjeżdżamy do Wejherowa na Drogę Krzyżową dwa - trzy razy. Mamy w rodzinie wielkie nabożeństwo do Męki Pana Jezusa. Chcemy miłość do Boga przekazać także naszym dzieciom. Staramy się kontynuować nasze rodzinne tradycje wiary - mówi pani Alicja, która na modlitwę przyjechała ze swoimi córkami: Anią, Kingą i Dominiką. Pani Alicja dodaje, że dziewczynki zawsze są bardzo zadowolone z tych wyjazdów. - Oprócz tego, że przyjeżdżamy tu na modlitwę, jest to dla mnie ogromna frajda. Bardzo podobają mi się te kapliczki, które pokazują nam mękę Pana Jezusa. One pozwalają zrozumieć, co Pan Jezus dla nas zrobił i ile go kosztowało nasze zbawienie - wtóruje mamie Dominika.

GALERIA

źródło: GOŚĆ GDAŃSKI

Droga Krzyżowa na Kalwarii wejherowskiej

Franciszkanie
Poleć stronę franciszkanie.net
Poleć naszą witrynę swoim znajomym


Franciszkanie
Polecamy
Akademickie Gorzkie Żale
Droga Krzyżowa Wejherowo
dobrze być dobrym
1% podatku na szkoły franciszkańskie
Franciszkańskie Liceum Ogólnokształcące w Toruniu

FRANCISZKAŃSKA BURSA DLA MŁODZIEŻY MĘSKIEJ - OLSZTYN
Tapety na pulpit
Franciszkanie
Refleksje

Bóg mój i wszystko moje!
(św. Franciszek)

Franciszkanie