|
Działy
Aktualności
Różnice między nauką a wiarąData dodania: 2010-02-08
Na ogół mówi się, że nauka i wiara to dwie różne dziedziny zdobywania wiedzy ludzkiej. Mają one też odrębne źródła, z których czy przy pomocy których czerpią wiedzę; nauka czerpie wiedzę z doświadczenia, a wiara z Objawienia czyli z Pisma świętego i nauki Kościoła. W obu dziedzinach bardzo ważną rolę odgrywa rozum ludzki, posługujący się logiką i pewnymi zasadami rozumowania. Różny jednak jest stopień pewności wiedzy naukowej i wiary. Wiedza naukowa w dużej mierze nosi charakter pewności, ale są tam nie tylko tezy, twierdzenia, ale też bardzo często hipotezy, teorie, definicje, postulaty i prawdopodobieństwa. Wyniki badań naukowych bardzo często się zmieniają, są poprawiane w miarę postępu badań naukowych.Wiara natomiast ma większy stopień pewności ze względu na jej źródło i autora, od którego pochodzi, ale o tym trochę później. W każdym bądź razie nauka i wiara nigdy nie mogą stać w sprzeczności do siebie. Jeżeli ktoś widzi sprzeczność między nauką a wiarą, to znaczy, że albo źle rozumie naukę lub wiarę albo nie poprawnie rozumuje i interpretuje dane nauki czy wiary. Co to jest nauka? Pojęcie „nauka" jest dziś bardzo wieloznaczne. Będziemy tego pojęcia używać tak, jak się je rozumie spontanicznie, intuicyjnie, jako dociekania naukowe różnych badaczy rzeczywistości doświadczalnej i osiągane oraz potwierdzane eksperymentem rezultaty badań. Mówi się, że nauka zajmuje się dziedziną doświadczalną, a więc tym wszystkim, co się da zmierzyć, zważyć, matematycznie obliczyć i ująć w pewne prawa przyrodnicze lub inne. W pierwszym rzędzie jako dyscypliny naukowe wymienia się fizykę, biologię, chemię, astronomię itp. Tak pojmowana nauka różni się bardzo od filozofii i teologii. Ponieważ świat realny jest rzeczywistością uporządkowaną i logiczną, więc zadaniem nauki m. in. jest odkrywanie (a nie tworzenie) praw przyrody, które są zapisywane w języku matematyki. Nauka posługuje się dostosowaną do swej możliwości metodą. Metoda naukowa zacieśnia przedmiot badań do ściśle określonego przedmiotu, najczęściej podlegającego doświadczeniu. Nauka w dużej mierze posługuje się, i to w sposób właściwy, hipotezami i teoriami, które mogą być bądź prawdziwe bądź fałszywe. Nauka ma też swój odpowiedni język, ścisły i intersubiektywnie zrozumiały, swoją aparaturę pojęciową. Badania naukowe obejmują pewien wycinek rzeczywistości materialnej i doświadczalnej. Krótko mówiąc nauka ma swoje naturalne granice, poza które nie może wychodzić. Stąd też nie zaspokaja ona wszystkich pragnień i potrzeb obdarzonego intelektem człowieka. Człowiek ograniczający się wyłącznie do nauki, posiada niepełną wiedzę o realnym świecie. Jego wiedza jest uboga, ograniczona, budzi niedosyt. Dopełnieniem wiedzy naukowej jest wiedza filozoficzna i wiedza teologiczna. Te trzy filary wiedzy ludzkiej, tzn. nauka, filozofia i teologia wzajemnie się uzupełniają a nie wykluczają. Dobrze przedstawił to uczony francuski jezuita ks. Piotr Teilhard de Chardin kiedy powiedział: „Jak południki na kuli ziemskiej zbiegają się w jednym punkcie na biegunie ziemskim, tak nauka, filozofia i teologia zbiegają się razem w pobliżu Całości". Tak, zbiegają się one w Tym, który jest Całością, czyli w Bogu. Od Niego one pochodzą, stąd nie mogą być sprzeczne między sobą. Jedynie może ktoś błędnie im taką sprzeczność wewnętrzną przypisywać, ale to już jest jego osobisty problem. Wróćmy na chwilę do wiary. Od razu trzeba sobie uświadomić, że wiara może być bądź to naturalna, bądź to nadprzyrodzona. Słuszne jest stwierdzenie, że normalny człowiek bez wiary (przynajmniej naturalnej) żyć nie może. Ale co to jest wiara? Wiara jest to rozumowe przyjęcie czegoś za prawdę na podstawie autorytetu innych; przyjmuję coś za prawdę, bo tak mówią rodzice, profesor, nauczyciel itp. Sam nie dochodzę do pewnych prawd, przyjmuję je na podstawie autorytetu ludzi, którym ufam. Gdy przyjmuję prawdy naukowe, bo tak głoszą uczeni, to jest to wiara naturalna. Gdy przyjmuję prawdy religijne, bo tak mówi Bóg, Objawienie, Nauka Kościoła, to jest to wiara nadprzyrodzona. Tu autorytetem jest prawdomówny Bóg. Wiara więc ma miejsce i w religii i w nauce. Różnica jest taka, że żaden autorytet ludzki, naukowy, nie jest nieomylny, natomiast autorytet Boży jest nieomylny. Stąd słusznie większe zaufanie można mieć do tego co mówi Bóg, który nie może się mylić, niż do tego, co mówi człowiek, który może się mylić. Gdy mówimy o nieomylności wiary i religii, to mamy na myśli wiarę i religię w Kościele Katolickim, którego głową jest każdorazowy Papież, następca św. Piotra, który osobiście otrzymał od Chrystusa dar nieomylności w sprawach wiary i moralności. Dar nieomylności Papieża w wyżej wspomnianych sprawach, jest gwarantem prawdziwości wiary katolickiej. Czasem można słyszeć zdanie, że nauka i wiara stoją w sprzeczności do siebie, bo co innego mówi nauka, a co innego wiara. Otóż nieporozumienie to polega na tym, że albo źle rozumiemy i interpretujemy naukę, albo nie właściwie rozumiemy wiarę. Jedno jest pewne, że nie ma między nimi wewnętrznej sprzeczności. Ponieważ zarówno nauka jak i wiara pochodzą od jednego źródła, Boga, który sobie przeczyć nie może, więc nauka i wiara też nie mogą sobie przeczyć. Na przykład: powie ktoś, że nauka głosi teorię ewolucji biologicznej, według której życie powstało drogą stopniowych przemian materii nieorganicznej w organiczną i żywą, a wiara głosi, że życie stworzył Bóg (jest to dogmat naszej wiary). I jak to pogodzić? Otóż nauka bada stronę zjawiskową życia, jego powstania i jego rozwoju i ogranicza się do podania tzw. antecedensów (poprzedników) zdarzeń, czyli przyczyn najbliższych. Warto zwracać uwagę na to, że przyrodnik - naukowiec w ramach dostępnych mu metod nie może twierdzić, że życie pochodzi od Boga, ale też nie może głosić, że życie nie pochodzi od Boga, że powstało na drodze przypadkowego, powolnego rozwoju materii i wyłącznie przy pomocy sił w niej tkwiących. Ponadto wszystko to, co głosi nauka na temat powstania życia, jest tylko hipotezą lub co najwyżej teorią mniej lub więcej prawdopodobną, a nie tezą udowodnioną. Wiara katolicka natomiast ustami jej przedstawiciela Papieża, gdy ogłasza dogmat o stworzeniu życia przez Boga, każe nam przyjmować za niezbitą prawdę, że stwórcą życia jest Bóg. Wyraźna różnica między nauką a wiarą uwidacznia się, gdy rozpatrujemy pierwszorzędne cele jednej i drugiej dziedziny. I tak celem nauki jest badanie rzeczywistości ziemskiej, doczesnej, materialnej i psychicznej; prawomocnie posługuje się ona metodami eksperymentalnymi (technicznymi i manipulacyjnymi). Nie jest i nie może być celem nauki (oczywiście w znaczeniu węższym) badanie rzeczywistości pozaziemskiej, nadprzyrodzonej, niedostępnej doświadczeniu. 'Gdy nauka cokolwiek wypowiada na tematy o rzeczywistości nadprzyrodzonej, nie doświadczalnej, przekracza wówczas swoje kompetencje i staje się nie wiarygodna. Owszem celem nauki jest, jak już wspomniano, odkrywanie (nie tworzenie) praw przyrody, praw naukowych, stosowanie ich w praktycznym życiu. Może również posługiwać się hipotezami, ekstrapolacjami, teoriami jak i wypowiadać tezy prawdopodobne. Tezy, które głosi nauka, nie są jednak, jak to się mówi, nie obalane, czyli mogą być kiedyś zakwestionowane. Celem pierwszorzędnym wiary, oczywiście katolickiej, jest zupełnie coś innego. Wiara nie jest dziedziną eksperymentalną. Prawdy wiary przyjmuje się za pewne na podstawie autorytetu Boga, Objawienia lub Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Celem wiary jest głoszenie prawd nadprzyrodzonych, dotyczących uświęcenia i zbawienia ludzi. Szczytem prawd wiary i jej największym autorytetem jest Najwyższa Prawda Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek. Ważnym celem wiary jest również głoszenie podstawowych norm moralnych i etycznych, których zachowywanie ułatwia ludziom wierzącym osiągnięcie celu ostatecznego, którym jest uczestniczenie w życiu i chwale Boga. Zasady i normy moralno-etyczne wynikają z wiary nadprzyrodzonej i są ściśle z nią związane. Nie ma norm moralnych niezależnych od wiary. Wiara i normy moralne mają ten sam cel: ukazanie człowiekowi (każdemu) rzeczywistości wiecznej, nadprzyrodzonej i pokazanie dróg, które prowadzą do jej osiągnięcia. A zatem choć są różnice, i to nie raz poważne, między nauką i wiarą, to jednak godne podkreślenia jest to, że nie zachodzi między nimi sprzeczność realna, choć czasem może być tylko pozorna, i że obie dziedziny nie wykluczają się, lecz uzupełniają; w ten sposób wiara wzbogaca wiedzę człowieka, poszerzając ją o drugą dziedzinę, nieznaną nauce, a bardzo potrzebną człowiekowi jako istocie z natury religijnej, o dziedzinę całej naszej przyszłości wiecznej.
Grzegorz Bernard Błoch OFM
Poleć stronę franciszkanie.net Poleć naszą witrynę swoim znajomym
![]() Refleksje Twój brat Franciszek śle pozdrowienie i życzy pokoju! ![]() |