Wyjazd ministrantów, czyli od morza po góry
Data dodania: 2010-09-03
Z czym kojarzy się Łopień albo Mogielica? Są to szczyty, które ministranci pokonali w Beskidzie Wyspowym. Atrakcją tych gór jest fakt, że malownicze okolice oferują nam do wykorzystania ciekawe szlaki, którymi można jeździć rowerem albo chodzić. My właśnie w niedzielę 8 sierpnia całymi godzinami chodziliśmy po nich nie popadając w nudę. Najpierw zdobyliśmy Łopień (951m n.p.m.), a potem najwyższy szczyt Mogielicę (1170 m n.p.m.). Na Łopieniu odbyła się Msza św. pod gołym niebem, na której zebrało się ponad 800 miłośników gór i turystów. Tej Eucharystii przewodniczył ks. Tadeusz Piwowarski proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jurkowie. Po Mszy świętej zaszczytny tytuł wędrowca z najdalszego zakątka Polski - z HELU!!! przypadł naszemu opiekunowi p. Jarkowi. Przez następne dwa dni poznawaliśmy Kraków i kopalnię soli w Wieliczce, do której zeszliśmy na głębokość ponad 120 m aby posmakować soli.
Wszystkim ministrantom i p. Jarkowi gratuluję.
Albin Łyda OFM