21 maja 2012
Aktualności

Na XXIII nd. zwykłą "C"

Data dodania: 2010-09-04

Na XXIII nd. zwykłą

(Łk 14,25-33)
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.


Pan Jezus dzisiaj porządkuje relacje. Ukazuje, że miłość do Boga musi być ponad, ponad wszystkim. Nie przekreśla miłości do mamy i taty. Dzisiejszy fragment Pisma św. może wprowadzić nas w zakołopotanie. Jak to? Mam nienawidzić tych, których kocham? Nie. Język hebrajski nie stopniuje, nie ma bardziej czy mniej, jednakże z całości wypowiedzi Zbawiciela, który mówi o miłości bliźniego, nawet nieco dalej (Łk, 18,20) wprost przypomina o szacunku do ojca i matki, możemy wyciągnąć wniosek, że wygłoszoną naukę należy rozumieć następująco: "Kto przychodzi do Mnie, nie przedkładając Mnie nad ojca i matkę...". Trudna ta miłość, bo z krzyżem na plecach. Trudna ta miłość, bo niepołowiczna, szalona na całego. Jakże przewidzieć czy dam radę mając poczucie własnej słabości? Przecież wiem jak bardzo jestem słaby. Ciągle powtarzające się upadki, postanowinia poprawy, czy nie jestem podobny do tych co rzucają się motyką na słońce? Podonie jak w dziejszej Ewangelii, mierz siły na zamiary. Czy to wezwanie Boga jest możliwe do zrealizowani mając świadomość swojej niemocy? Tak, bo moc w słabości się doskonali, jeśli opieram swoje działanie nie na  samym sobie, lecz na Jezusie Chrystusie.

Leonard Bielecki OFM



Franciszkanie
Poleć stronę franciszkanie.net
Poleć naszą witrynę swoim znajomym


Franciszkanie
Polecamy

Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej - ZAPRASZAMY
Zaadoptuj kapłana!



Franciszkanie
Refleksje

Bóg mój i wszystko moje!
(św. Franciszek)

Franciszkanie