22 maja - im. o. Emil
Aktualności

Na rocznice poświęcenia własnego kościoła

Data dodania: 2010-10-30

Na rocznice poświęcenia własnego kościoła

Kolejny raz nasz Bóg chce nam uświadomić, przypomnieć, że to, co po ludzku jest niemożliwe, u Wszechmogącego zawsze może zaistnieć. Historia Zacheusza, to historia nawrócenia konkretnego człowieka, ale może stać się historią każdego z nas. Dlaczego właściwie przełożony celników chciał zobaczyć Jezusa? Czy była to tylko ciekawość? Myślę, że coś więcej, bo wymagało wysiłku. To spotkanie musiało być dla Zacheusza ważne, skoro zrobił tak wiele, aby do niego doszło.

Nie wiemy, jak to się stało, że Jezus, który był otoczony tłumem dostrzegł Zacheusza. Może ludzie pokazują Mu go wśród drwin i śmiechów, może sam go zauważa... On wie, co jest w człowieku, nie sądzi tylko po pozorach. Jezus dostrzega pragnienie Zacheusza, które w tym przypadku jest pragnieniem spotkania i odpowiada na nie. Jest to spotkanie sam na sam ze swoim Zbawicielem. Każdy jest do Tego wezwany. W Zacheuszu ten Bóg, który troszczy się o pisklęta kruka, które do Niego wołają (Ps 147,9), pamięta o każdym człowieku, nawet małym i nieczystym, i oczyszcza go.

Co zatem stanowi owoc tego spotkania spojrzeń? „Zbawienie, które stało się udziałem tego domu". Tylko, jakie jest to zbawienie, skoro nie dla wszystkich jest osiągalne. Przynajmniej dla Zacheusza, po ludzku takie było. Dziś jednak znajduje on Syna Człowieczego, który przyszedł szukać i odnaleźć to, co się zgubiło. Ten, który sam nie może się zbawić, widzi swoja nędze i „chce zobaczyć" miłosierdzie Pana i doświadczyć tego miłosierdzia. Ze spotkania tych dwóch spojrzeń rodzi się jeszcze wielka miłość, ponieważ Zacheusz spotkał w końcu dobrego Mistrza, zobaczył „kim jest". Jakże kochać kogoś, kogo się nie widzi?

Obyśmy mieli tak wielkie pragnienie spotkania z Jezusem jak Zacheusz. I tak szczerze jak on potrafili się nawrócić. Czy wobec Jezusa pozostaję tylko obserwatorem siedzącym na jakimś swoim drzewie, czy też próbuję za Nim pójść? Jezus tak samo, jak wszedł do domu Zacheusza i stał się Jego przyjacielem, pragnie wejść do naszego życia i do naszych domów. Potrzebuje tylko tego, byśmy otworzyli Mu drzwi i by tam było dla Niego miejsce.

Niechaj zatem uroczysty dzień, w którym wspominamy moment poświęcenia naszego kościoła, stanie się dobrą okazją, by naszemu Panu podziękować za to uprzywilejowane miejsce, które On wybrał, by spotykać się w nim ze swymi dziećmi.

Jozue Misiak OFM

 


Franciszkanie
Poleć stronę franciszkanie.net
Poleć naszą witrynę swoim znajomym


Franciszkanie
Polecamy

Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej - ZAPRASZAMY
Zaadoptuj kapłana!



Franciszkanie
Refleksje

Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, dziękujcie Mu, i służcie z wielką pokorą.
(św. Franciszek z Asyżu)

Franciszkanie