|
Działy
Aktualności
Na niedzielę Chrystusa KrólaData dodania: 2010-11-20
Czytając dzisiejszą Ewangelię, mamy przed oczami króla - Jezusa Chrystusa. Nie jest On jak inni ziemscy władcy, monarchowie. Nie uciska swojego ludu, nie obiecuje złotych gór pieniędzy, nie ma milionowej armii żołnierzy gotowych iść na śmierć i dla Niego podbijać świat. Nie takim jest królem. On chce królować, ale w ludzkich sercach, nie w pałacach. Jest Królem, ale nie w złotej koronie ozdobionej diamentami, a w koronie cierniowej. Nie ma strojnej szaty, ale jest ubrany na pośmiewisko płaszczem purpurowym, a Jego tronem jest drewniany krzyż.Po ludzku, to żaden król. Żaden! Po ludzku, to wariat, który umiera przedwcześnie i to jeszcze w takich męczarniach. Gdzie jego władza, królestwo? Gdzie zwycięstwo? Ten człowiek przegrał! Po ludzku - przegrał! Lud, który Go wielbił, odwrócił się od Niego. Uczniowie, którzy byli z Nim dzień w dzień przez trzy lata, teraz Go opuścili. Kompletna porażka. Myśląc po ludzku - to przegrana. Dzisiaj raz jeszcze patrząc na umierającego Jezusa z Nazaretu, przypominamy sobie, jakim On naprawdę jest królem i gdzie jest Jego królestwo. Chrystus chce królować wyłącznie w naszych sercach. Jego królestwo, to królestwo miłości, pokoju, prawdy i dobra. A rządzi Jezus wtedy, gdy służy. I są to nie tylko puste słowa, ale słowa, które doczekały się realizacji. Mówił Chrystus o potrzebie służenia bliźnim - i służył. Miał czas dla ludzi, współczuł im, pomagał, uzdrawiał. Mówił o cierpieniu - i sam cierpiał: w Ogrójcu, przed Sanhedrynem, Piłatem, w drodze na Kalwarię. Mówił o gotowości oddania życia za bliźniego - i oddał swoje życie za drugiego człowieka. Jezus Chrystus to Król, który nie rzuca słów na wiatr. Można wierzyć słowom, które On mówi. I chociaż po ludzku, to bardzo dziwny król, to jednak ten król, a nie żaden inny, da nam to, czego najbardziej pragniemy: szczęście! Bo Jego królestwo, Jego pałac jest też naszym pałacem i naszym królestwem. Może tutaj, na ziemi my, poddani Jezusa, nie doświadczamy i nie doświadczymy szczęścia, bogactwa, może przechodzimy wiele duchowych walk, kryzysów takich jak Kalwaria, ale na pewno jeżeli będziemy szli drogą, którą On nam wskazał, kiedyś to obiecane szczęście zdobędziemy. Jeżeli tu, na ziemi, będziemy dzielili Jego los, będziemy żyli Ewangelią, którą On głosił, to w przyszłości podzielimy los, który On już teraz dziedziczy: życie wieczne w niebie, w nieśmiertelności. Tego możemy być pewni. Łotr, który wisiał obok Chrystusa na krzyżu, otrzymał obietnicę: dziś będziesz ze Mną w raju! Dlaczego? Bo żałował swoich złych czynów i w ostatniej chwili nawrócił się. On swój kryzys wygrał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Nie złorzeczył Chrystusowi jak drugi współukrzyżowany. Tak samo będzie z nami, jeśli będziemy zachowywać Ewangelię, jeśli pokonamy nasze kryzysy, duchowe walki, my również będziemy z Bogiem w raju. Walczmy o słuszną sprawę. Walczmy z naszymi słabościami, grzechami, kryzysami. Niech jak w przypadku dobrego łotra z krzyża i nas one doprowadzą do chwały nieba. Bo tylko wtedy będziemy mogli być w niebie z naszym Królem - Jezusem Chrystusem.
Sylwester Brzeziński OFM
Poleć stronę franciszkanie.net Poleć naszą witrynę swoim znajomym
![]() Refleksje Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, dziękujcie Mu, i służcie z wielką pokorą. ![]() |