10 lutego 2012
Aktualności

Na V niedzilę zwykłą "B"

Data dodania: 2009-02-21

Na V niedzilę zwykłą

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.
(1 Kor 9,16-19.22-23)


Pierwsze czytanie ukazuje nam wiele ciekawych myśli. Mamy przed oczyma Hioba, który mając wszystko nagle został z niczym... Przed długie lata walczył o to aby swojej rodzinie zapewnić byt, co mu z tego zostało? Wspomnienia... Ale się nie załamał, nie zbluźnił przeciw Bogu, bo wiedział że w oczach Bożych jest niczym, jest prochem i pyłkiem. „Opłaca” się ufać tylko Temu, który nas stworzył, bo On leczy złamanych na duchu – jak powtarzamy w psalmie responsoryjnym.
Dlatego też, biada nam jeśli nie głosimy Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie (parafrazując słowa św. Pawła z tekstu II czytania). A kto najlepiej głosi Ewangelię? Ten, kto potrafi dla słabych stać się jak słaby, by pozyskać słabych, ten, kto nie oczekując nic w zamian głosi Chrystusa nie tyle wyuczonymi słowami ale przykładem własnego życia – tym trudnym sposobem możemy przyciągać do naszego Zbawiciela wielu ludzi.


o. dk. Witold OFM


Franciszkanie
Poleć stronę franciszkanie.net
Poleć naszą witrynę swoim znajomym


Franciszkanie
Polecamy




Franciszkanie
Refleksje

Radość jest potrzebna duszy jak ciału krew. (św. Franciszek z Asyżu)

Franciszkanie