22 maja - im. o. Emil
Aktualności

Alwernia I stopnia - Pakość

Data dodania: 2011-07-25

Alwernia I stopnia - Pakość

     W dniach 10-19.07.2011 młodzież przybyła z różnych zakątków Polski: Torunia, Wronek, Wejherowa, Olsztyna, Miłakowa, Jarocina, Helu, Brodnicy oraz Pakości,  będącej jednocześnie gospodarzem naszego spotkania, zgromadziła się by w duchu Św. Franciszka, a więc przede wszystkim we wszechogarniającej nas radości (J) przeżyć rekolekcje a zarazem pierwszy stopień swojej formacji we wspólnocie Franciszkańskiego Ruchu Apostolskiego.

 

     Na czele naszej ponad 50-osobowej grupy stanęli niezastąpieni ojcowie: Bazyli (trzymający pieczę nad wszystkim co tylko możliwe) oraz Albin (dzielnie wspierający wszelkie działania alwerniowiczów) a także brat Sylwan (który zadbał aby ten wyjazd pozostał w pamięci wszystkich jak najdłużej...)

 

     Każdego dnia nasza grupa wspólnie przeżywała czas wewnętrznej odbudowy przez uczestnictwo we Mszy Św., adoracji Najświętszego Sakramentu i modlitwach oraz poszerzała swoją wiedzę przez udział w konferencjach, spotkaniach w grupach prowadzonych przez animatorów, czy  w konferencjach problemowych, gdzie wszelkie wątpliwości z niemal każdej dziedziny życia rozwiewali nasi duchowi opiekunowie. Nie należy zapomnieć o niezwykle kreatywnych warsztatach artystycznych, które nie raz zachwycały swoimi wynikami samych uczestników...Owocem tychże warsztatów był także spektakl w niezwykłej aranżacji wystawiony podczas niedzielnej Mszy Św., ukazujący początki działalności Św.Franciszka. Pod koniec rekolekcji wspólnie wybraliśmy się do Gniezna by tam poznać historię katedry gnieźnieńskiej, zwiedzić miasto oraz odprawić Mszę Św. w kościele naszych franciszkańskich braci.

     Gdy nadszedł koniec i trzeba było się rozstać, serdecznym uściskom i łzom nie było końca. Nie to jednak jest najważniejsze. Liczy się przecież to co każdy z nas wyniósł z tych rekolekcji oraz to co pozostanie w naszych sercach. Myślę, że najlepiej opisze to kilka świadectw uczestników:

„Te chwile były dla mnie powolnym dojrzewaniem do zrozumienia, że Pan przychodzi w lekkim powiewie. Kolejna lekcja pokory i taki pstryczek w nos, żeby nie tworzyć labiryntów autostrad, tylko konsekwentnie iść wąską ścieżką. Stąd może Franciszek i jego świadectwo...? Tylu ludzi, tyle spojrzeń,
dłoni, które chce się jeszcze raz uścisnąć, tyle uśmiechów, rozmów... to jest to, co było mi potrzebne, czego w głębi duszy oczekiwałam i pragnęłam. Wasze świadectwa, takie zwyczajne, ktoś komuś podał wodę, podzielił się ciastkiem czy rozpuszczoną czekoladą. Piękne. Bo nie chodzi o wielkość czynu, ale o okazane serce. Alwernię tworzą ludzie... i to Wy ją tworzyliście! A Jezus... działał i robił swoje. I wtedy, gdy przechodził przez kościół... przyszedł do każdego z nas. Do mnie też i... głęboko spojrzał w oczy. "
- Angelika, Woźniki.

 „To była wyjątkowa alwernia i wyjątkowe przeżycie. Przyjechałem reformować młodzież, a to młodzież zreformowała mnie i otworzyła mi oczy na ogrom miłości Bożej względem mnie i wszystkich ludzi. Dziękuję za Osła którego grałem razem z br. Sylwanem, potłuczone talerze w kuchni, 18ste urodziny Martyny, 19ste Sebastiana, wspólne modlitwy, posiłki, zabawy, budzenie o. Bazylego czekoladą i za te 10 dni i nocy które były dla mnie wyjątkowe i mnie odmieniły."  - Artur, Olsztyn.

 „Doświadczyłam tam wiele dobrego. odczułam, że obecność drugiej osoby wystarczy do tego, by być szczęśliwym. wiem, że nikt tam nie udawał swoich uczuć, każdy był po prostu sobą i to jest piękne...
no i wszystkich nas połączył ON"
- Agnieszka, Brodnica.

"Byłem tylko jeden dzień, ale przez ten czas Bóg dał mi niesamowitą łaskę odnowienia duchowej radości, pośród młodzieży franciszkańskiej. Nasuwają mi się słowa, że spotkanie z drugim człowiekiem jest fenomenem. Tak było na tej pakoskiej Alwerni" - Julian, Poznań.

 „Trudno opisać tę Alwernię krótko. Te śmiechy, zabawę konikami przy śniadaniu, ścupianie się. Nawet początkowa zła pogoda w Gnieźnie nie zepsuła nam humorów. Wynieśliśmy z niej nie tylko informacje o św. Franciszku czy z pracy w grupach, ale też zdobyliśmy wiele nowych znajomości. Owocne były też warsztaty artystyczne i przygotowywanie misterium." - Zuzia, Pakość.

 „Alwernia to coś co w pewnym stopniu zmieniło moje życie i podejście do spraw i ludzi. Pomogła mi umocnić relację z Bogiem i drugim człowiekiem. Tylu wspaniałych ludzi w jednym miejscu, którzy są chętni pomagać ale i potrzebują pomocy, wsparcia i rozmowy. Wspólna modlitwa, ardoracja Najświętszego Sakramentu, droga krzyżowa, a nawet posiłki połączyły nas w jedną wielką wspólnotę, rodzinę. Niesamowite, jak przez 10 dni można związać się z tymi cudownymi ludźmi. Myślę, ze spotkamy sie w tym samym gronie na drugim stopniu, a świadectwo, wiara i miłość będą większe. Alleluja"- Martyna, Wronki.

 

    Bogu niech będą dzięki, za ten niezwykły czas!

Pozdrawiam- Marysia, Toruń.

 

Alwernia I stopnia - Pakość
Alwernia I stopnia - Pakość
Alwernia I stopnia - Pakość
Alwernia I stopnia - Pakość
Alwernia I stopnia - Pakość

Franciszkanie
Poleć stronę franciszkanie.net
Poleć naszą witrynę swoim znajomym


Franciszkanie
Polecamy

Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej - ZAPRASZAMY
Zaadoptuj kapłana!



Franciszkanie
Refleksje

Twój brat Franciszek śle pozdrowienie i życzy pokoju!

Franciszkanie