|
Działy
Aktualności
Na XXX nd. zw. "A"Data dodania: 2011-10-22
Drobna kobieta o bardzo niepozornym wyglądzie, jednak jej imię znane jest na całym świecie. Urodziła się w Albanii, w 1910 roku w zamożnej rodzinie. W wieku 18 lat wstąpiła do loretanek. Na początku była nauczycielką w Indiach, jednakże z czasem dojrzewała w niej myśl, by bezgraniczni poświęcić się najuboższym, tym wzgardzonym, zepchniętym na margines, poza kreskę dobrego smaku, a nawet poza nawias zwykłych relacji międzyludzkich relacji. Ubrana w skromne białe sarii z niebieskim obrzeżem i krzyżykiem na ramieniu dokonywała cudów miłości pośród trędowatych, porzuconych, umierających.Tak, mówię o Matce Teresie, jak ją nazywano o „aniele Kalkuty". Kalkuta jest wszędzie powtarzała często, dlatego jednych karmimy chlebem innych miłością. Największą chorobą naszych czasów nie jest trąd czy gruźlica, lecz raczej doświadczenie tego, że się jest nie chcianym, porzuconym, zdradzonym przez wszystkich. Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia. Ona była żywym obrazem przykazania kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Nie pytała, a co ja będę z tego miała, co mi to da? Rozrachunek jest zasadniczo odmienny. Tu paradoksalnie im więcej tracisz, tym więcej zyskujesz. Zapomnij o sobie kiedy mówisz kocham. Mam być narzędziem Opatrzności Bożej dla swoich najbliższych. Trzeba być przekonanym, że bez mojej miłości nie będą mogli dokonać tego, co Bóg dla nich zamierzył. Jesteś na drodze życia, by ludzi, których mijasz, z którymi idziesz, odpoczywasz, z którymi się śmiejesz i płaczesz doprowadzić do Boga. Trzeba mieć świadomość, że Bóg chce się mną posłużyć. Rozumiemy różnice, nie wysłużyć, a posłużyć. Jeśli kocham Boga, to chcę również, by korzystał ze mnie, chcę, aby przeze mnie realizował swoja wolę. Jakże bliskie spotkanie z Bogiem. Być Jego posłańcem, ale jednocześnie wykonawcą. Leonard Bielecki OFM
Poleć stronę franciszkanie.net Poleć naszą witrynę swoim znajomym
![]() Refleksje Bóg mój i wszystko moje! ![]() |