23 maja - im. o. Dezyderiusz
Aktualności

Na rocznicę poświęcenia własnego kościoła "A"

Data dodania: 2011-10-29

Na rocznicę poświęcenia własnego kościoła

W dzisiejszej Ewangelii też widzimy jak bardzo punkt widzenia, zależy do siedzenia. To widzenie w dzisiejszej Ewangelii, jest dostrzegalne na 3 sposoby. Osobiście nazwałem ten tekst Ewangelią spojrzenia. I tak też podobnie jest w dzisiejszym Kościele, ale o tym za chwilę.

Zauważam ostatnio niepokojące zjawisko. Słowo Kościół zaczyna nabierać pejoratywnego znaczenia. Kościół powinien to zmienić, Kościół się nie zna, Kościół nie nadąża, Kościół nie będzie mi mówił co mam robić, mamy XXI wiek a Kościół jak średniowiecze. Wszystko co zacofane, z ciemnogrodu, co w opozycji do nauki i dobra człowieka to Kościół. Właściwie, aby mówiąc o Kościele, nie strzelać sobie kaznodziejsko w plecy, musiałbym używać synonimów, bo samo użycie słowa Kościół przyprawia niektórych o gęsią skórkę. Chyba bezpieczniej jest mówić Wspólnota Ludzi Wierzących, albo Wspólnota Ludzi Ochrzczonych uważa, że...., albo opowiada się za. Ten sam problem jest ze słowem święty. Chyba bardziej przekonywujące do świętości, będzie określenie, że masz być dobrym, prawym, człowiekiem, żyjącym zgodnie z wyznawanym systemem wartości, niż powiedzieć komuś, masz być święty.
Dlaczego mówię dzisiaj o Kościele, przepraszam o Wspólnocie Ludzi Wierzących - skoro obchodzimy Uroczystość Poświęcenia Własnego Kościoła? Kapitalnie to tłumaczy św. Bernard, wiem, ten dobry, prawy człowiek Bernard - „ Wy bowiem jesteście świątynią Ducha Świętego, który został wam dany i który uświęca wasze dusze i ciało, po to, by wasze życie było święte. (...) A więc dzisiejsza uroczystość jest wasza ukochani bracia. To wy jesteście oddani i poświęceni Panu.
Zatem ta Uroczystość jest też naszym świętem. To nie jest slogan. Faktycznie człowiek jest świątynią Ducha Świętego. To w nas Bóg zamieszkuje. Do jakiej godności został wyniesiony człowiek skoro spełnia funkcję tabernakulum. I tak jak to miejsce nie jest salą gimnastyczną, ale zostało poświęcone do kultu Bożego, konsekrowane, tak też my zostaliśmy przez chrzest konsekrowani, aby stanowić duchową świątynię, co w szczególny sposób, bardzo realny przeżywamy, gdy przyjmiemy Najświętsze Ciało Zbawiciela. Co za zaszczyt?!
Wracając do dzisiejszej Ewangelii. Ewangelii trzech spojrzeń. Zacheusz chciał ZOBACZYĆ, Jezus SPOJRZAŁ w górę i powiedział do niego, a wszyscy WIDZĄC to szemrali.
Trzy postawy w Kościele, wybaczcie, ze użyję tego sława, w Kościele. Niezmienne spojrzenie szukające, szukające tego co zaginęło, co się zaplątało, zagubiło. Jezus permanentnie, ciągle, dzień po dniu wypatruje tych co potrzebują lekarza, tych co sobie nie radzą z otoczeniem, z sobą samym, co są tak przytłoczeni własną słabością, grzechem, zniechęceniem, kompleksami, barkiem nadziei. Chrystus szuka tych, którym czasami brakuje koncepcji, nadziei, którzy denerwują się na siebie samych, że są tacy a nie inni, tych, którzy chcą coś w życiu zmienić, ale nie wierzą, że można, albo nie wiedzą jak. O szuka wszędzie, wypatruje i znajdzie człowieka, gdziekolwiek by nie był, w jak najdziwniejszym miejscu, nawet jak na drzewo wejdzie. Bóg zawsze wypatrzy i jest gotowy zatrzymać się u niego. On musi się zatrzymać, bo miłość prowokuje przebaczenie. Powie jak do Zacheusza: Pospiesz się, bo dziś muszę zatrzymać się w twoim domu. I zatrzyma się. Jest tylko jeden warunek. Chęć ze strony człowieka. Tylko tyle, chęć i otwarcie się na Chrystusa, na Jego słowo.
Druga postawa, którą możemy dostrzec w Kościele, za przeproszeniem, to ludzie, szukający. Ludzie, którzy są wstanie zrobić coś szalonego, żeby tylko odnaleźć kontakt z Bogiem, żeby dostrzec sens w życiu. To są ludzie w zasadzie wygrani, bo jak podaje nam dzisiejsza Ewangelia Jezus wejdzie do nich. To Ci, którzy, zamiast telewizora pójdą, na Eucharystię, wyjadą na rekolekcje, pomodlą się rano i wieczorem. Rozumiemy. Szukają i znajdą. Może w ocenie tych co ich otaczają zachowują się niestandardowo - pomodlą się przed podróżą w pociągu, oni będą spostrzegani jako dziwacy, ośmieszający siebie, ale co z tego? Zacheusz wlazł na to drzewo, ten bogaty człowiek. Przecież to był zwierzchnik celników. To nie był byle kto. On miał wpływy, kasę, po ludzku wszystko, ale wiedział, że musi się zdystansować o tego wszystkiego bo nie widzi tego co istotne. Zamiast człowieka widzi pieniądz, interes. Nie dostrzega sensu w życiu, bo jego życiu już cuchnie, gnije, psuje się, a on chce prawdziwie żyć. Zatem, szuka tego, który jest Życiem!!! I to trzecie spojrzenie. A wszyscy widząc to szemrali: „Poszedł do grzesznika w gościnę" To są ludzie, którzy w Kościele nie widzą Chrystusa, tylko systemy, propagandę, układy, struktury. Jakąś hiperorganizację. To Ci, którzy głośno wołają, że w Kościele są skandale i tak spostrzegają cały Kościół. Całą Wspólnotę Ludzi Wierzących. Nigdy nie popierałem i brzydzę się nadużyciami w Kościele, niejednokrotnie wstyd mi za to w czym nie domagają kapłani, zakonnicy, katolickie rodziny. Boli to także i mnie. Uwierzcie mi, że niejednokrotnie mam już dość tłumaczenia się za kogoś.
Ale pora zdać sobie sprawę, że Kościół od początku był po ludzku słaby. Jeden z pierwszych biskupów w Kościele wywołał skandal, który po ludzku odprowadził Kościół do ruiny,. To był biskup Judasz. Ale do człowieka prawdziwie wierzącego musi dotrzeć również i to, że Wspólnota Ludzi Wierzących to nie tylko zdrajcy. Oprócz Judasza było tak jeszcze 11 pozostałych Apostołów, którzy oprócz Jana wszyscy oddali życie za Jezusa i co najważniejsze. Był tam i jest tu Jezus Chrystus. Zawsze ilekroć wyrzucisz poza nawias Chrystusa, w Kościele dostrzeżesz tylko struktury. CI z dzisiejszej Ewangelii nie widzieli Jezusa i Jego mocy. Nie byli w stanie dostrzec tego co się wydarzyło, nie widzieli spotkania Miłości i przebaczenia, oczy mieli na uwięzi, nie widzieli fenomenu powrotu Zacheusza. Oni widzieli tylko grzechy: do grzesznika poszedł w gościnę.
Dlaczego zacząłem od punktu widzenia? Bo jeśli ktoś pluje na Kościół, na Wspólnotę Ludzi Wierzących to pluje także na Was. Razem tworzymy Ciało Chrystusa. Realny wpływ na to jak będzie spostrzegany Kościół, mamy my. Nie tylko ja.
„ Wy bowiem jesteście świątynią Ducha Świętego, który został wam dany i który uświęca wasze dusze i ciało, po to, by wasze życie było święte. (...) A więc dzisiejsza uroczystość jest wasza ukochani bracia. To wy jesteście oddani i poświęceni Panu.

Leonard Bielecki OFM


Franciszkanie
Poleć stronę franciszkanie.net
Poleć naszą witrynę swoim znajomym


Franciszkanie
Polecamy

Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej - ZAPRASZAMY
Zaadoptuj kapłana!



Franciszkanie
Refleksje

Koroną mądrości - bojaźń Pańska, dająca pokój i czerstwe zdrowie. (Syr 1,18)

Franciszkanie