|
Działy
Aktualności
Na XXXII niedzielę zwyklą "A"Data dodania: 2011-11-05
Liście opadają z drzew. Przyroda jakby obumiera, chociaż tak naprawdę zapada w sen, z którego przebudzi się za kilka miesięcy. Dzień coraz krótszy, noc dłuższa. Stworzenie zdaje się mówić człowiekowi o przemijaniu. Listopad - miesiąc poświęcony szczególnej pamięci o naszych bliskich zmarłych. A Chrystus Pan?... On, tak jak stworzony świat, przypomina w dzisiejszej Ewangelii, o tym, że powinniśmy czuwać, bo przemijamy.Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych (Mt 25, 1). Panny, o których słyszymy dziś w Ewangelii, to każdy z nas. I tak, jak w życiu bywa: jedni są rozsądni i roztropni, a drudzy roztargnieni, nie myślą o życiu wiecznym. Jedni chcą być we wspólnocie zbawionych, dbają o to, a inni żyją tak, jak gdyby Boga nie było. Albo mówią, że są wierzący, a tak naprawdę z tej „wiary" nic nie wynika. Liczę się tylko ja i mój portfel, mój dom, a inni? A sądny dla każdego z nas dzień przyjdzie. Nie wiemy tylko kiedy. Wszyscy staniemy kiedyś przed Panem i zdamy Mu sprawę ze swojego życia. I jeżeli chcemy dzielić z Bogiem i świętymi radość nieba, trzeba tak postępować, żeby oliwy dobrych uczynków nie zabrakło w lampach naszego życia. Bo jeżeli jej zabraknie, podzielimy los panien nierozsądnych z dzisiejszej przypowieści: drzwi prowadzące na ucztę weselną w niebie zostaną przed nami zamknięte. Zostanie płacz i zgrzytanie zębów.... Czuwajmy więc, bo nie znamy dnia, ani godziny. Jeżeli po śmierci chcemy dostać się do Królestwa Niebieskiego, przestrzegajmy przykazań i żyjmy Ewangelią na co dzień. Wtedy nie zabraknie oliwy w lampach naszego życia. Oblubieniec przyjdzie i razem z Nim wejdziemy na ucztę w niebie. Ucztę, która nigdy się nie skończy. Sylwester Brzeziński OFM
Poleć stronę franciszkanie.net Poleć naszą witrynę swoim znajomym
![]() Refleksje Święte Posłuszeństwo zawstydza wszelkie cielesne i grzeszne pożądania, utrzymuje ciało w umartwieniu, aby było posłuszne duchowi. (św. Franciszek z Asyżu) ![]() |