Na III nd. zw. "B"
Data dodania: 2012-01-22
Moi drodzy „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię"! Dobrze słyszycie „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię!
Właśnie te słowa dziś kieruje do nas Pan Jezus. I nie tylko do nas ale do każdego katolika, a nawet więcej do każdego człowieka.
Możnaby się w tym momencie oburzyć: przecież nie jestem poganinem, żebym się nawracam. Chodzę do kościoła na Mszę Świętą, modlę się, czytam Pismo Święte. Z czego lub od czego mam się nawracać?
Jednak Jezus Chrystus wyraźnie mówi do nas: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!
Czy nasz Zbawiciel w tym momencie wymaga od nas zbyt dużo?
Wcale że nie, gdyż któż jak nie On zna nas najlepiej, któż jak nie On przenika nasze serca i wie co w nich jest? Wie, że jest w nim wiele dobra, wiele miłości, ale wie także, co jeszcze w nas nie gra tak do końca.
Jakbyś się Siostro i Bracie zagłębił w swoje serce, w swoje sumienie, w swoje życie codzienne, to z pewnością dostrzegłbyś, dlaczego Pan Jezus wzywa nas do nawrócenia i wiary w Ewangelie.
Jak wiemy nawrócenie to nie tylko przyjęcie wiary chrześcijańskiej, której podstawy wspólnie zaraz po kazaniu wygłosimy, ale to także świadome życie tymi zasadami.
Nawrócenie to także zerwanie z grzesznym życiem, odrzucenie grzechu i w ogóle całego zła. Wiadomo, w skutek grzechu pierworodnego, pozostaje nam skłonność do grzeszenia, ale Pan Bóg daje nam jednocześnie pomoce byśmy tym skłonnościom nie ulegali. A jeżeli już się to zdarzy obdarował nas sakramentem pojednania - spowiedzią, przez którą wracamy do Niego oczyszczając się z grzechów. W taki też sposób, dokonuje się w naszym życiu nawrócenie, gdyż każda spowiedź zakłada pewne warunki, jakie musi spełnić ten, który się spowiada, a są miedzy nimi: żal za popełnione grzechy, postanowienie poprawy i zadość uczynienie. Czym one są jak nie postanowieniem zerwania z grzechem. Do tych warunków, jak wiemy, należą także rachunek sumienia i szczere wyznanie grzechów.
Każdy z nas powinien przezywać swoje małe nawrócenie każdego dnia. Nie znaczy to, żeby się spowiadać codziennie, chyba ze się ciężko zgrzeszy, wskutek czego utraci się łaskę uświęcającą, czyli niezwykłą więź z Bogiem, którą nam daje właśnie łaska uświęcająca. To codzienne nawracanie się polega na ciągłej gotowości, na ciągłym odrzucaniu grzechu i wybieraniu Boga. Jest to ciągłe polepszanie mojej relacji z Panem Bogiem, z Jezusem Chrystusem. W taki sposób, by nie podchodzić do Niego mechanicznie, bezmyślnie, by nie traktować Pana Boga jak jakiś obowiązek, który muszę spełnić. By nie traktować także wybiórczo przykazań, które nam dał. Pana Jezusa -Boga należy traktować jak żywą Osobę, bo takim On jest. Jest Osobą, do której mamy się zwracać jak do przyjaciela, a nie jak do jakiejś idei, przedmioty czy nieosobowego ducha czy mocy.
Pan Jezus w Ewangelii wzywając do nawrócenia, wzywa także do wiary w Ewangelię, które na płaszczyźnie chrześcijańskiej właściwie bez siebie nie istnieją. Nie można się nawrócić bez wiary w Ewangelie, która jest Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie, o Królestwie Bożym, którą mamy obrać jako cel. Ewangelia jest przewodnikiem prowadzącym do tego celu, który się osiągnie żyjąc wskazówkami podanymi w niej przez Jezusa. Ona wskazuje drogę, którą mamy kroczyć, jeśli chcemy się nieustannie nawracać, jeśli chcemy utrzymywać relację z Panem Jezusem opartą na przyjaźni, opartą na miłości, która pragnie oddawać siebie, całe swoje życie w ręce Boga. Dlatego też św. Paweł w drugim czytaniu mówi „ aby ci, co mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, co plączą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci co nabywają, jak gdyby nie posiadali, ci co używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali", bo to wszystko chociaż najwznioślejsze jeśli nie byłoby poparte moją miłością do Boga, a co za tym idzie i nieustannym nawracaniem się nie ma większej wartości. Ponieważ to wszystko przeminie wraz z naszym życiem i całym światem, a tylko przetrwa to, co oparte jest na źródle wieczności - Jezusie Chrystusie.
Ważnym jest także sposób naszej odpowiedzi na Boże wezwanie do nawrócenia. Widzimy to w Ewangelii na dzisiejszy dzień, która pozornie mogłaby wskazywać tylko na powołanie apostołów. Jednak dzisiaj wskazuje na coś innego, a mianowicie na natychmiastową odpowiedź powołanych Apostołów. Oni nie zwlekają słysząc wezwanie Jezusa: „Pójdźcie za mną". Oni jak czytamy „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim". Nie zastanawiają się nad tym czy dokończyć robotę, ale od razu wprowadzają w życie to, czego oczekuje od nich Pan Jezus.
Tego samego i od nas Jezus oczekuje. Byśmy wielce nie kalkulowali, nie zastanawiali się nad sensownością Bożego wezwania, ale byśmy w pełni zaufali Jezusowi i temu, co nam przekazuje w Ewangelii, a do czego nas dziś wzywa. A wzywa nas jak już słyszeliśmy do nawrócenia się i to nie tylko raz, bo to za mało, ale do nieustannego nawracania się, do nieustannego weryfikowania, sprawdzania swojej miłości, swojego zaufania, jakie mam wobec Tego, który mnie pierwszy umiłował i udowodnił to swoją miłość śmiercią na Krzyżu.
Siostry i bracia nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię, a nie będzie nam straszna przyszłość i osiągniemy zbawienie.
dk. Filip OFM