Ogólnopolski Franciszkański Turniej Piłki Nożnej

Ogólnopolski Franciszkański Turniej Piłki Nożnej dla ministrantów, młodzieży i dzieci w Miłakowie 29-30.09.2018 r.

Pierwszy jesienny weekend upłynął w Miłakowie w duchu sportowej rywalizacji, której przyświecała idea fair play i patronował św. Franciszek z Asyżu. Zorganizowany już po raz trzeci turniej piłkarski. W sumie było to już dwunaste przedsięwzięcie zainicjowane i zorganizowane przez franciszkanów i parafian na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Tak wielkie dzieło nie udałoby, gdyby nie wsparcie wielu osób i instytucji. Jednak to ojciec Arkadiusz Czaja – przełożony klasztoru wraz ze wspólnotą zakonną wzięli sobie do serca słowa papieża Franciszka, żeby pójść do ludzi oraz między ludzi. Ojciec Święty prosił młodzież, żeby robiła raban. W Miłakowie to „święte zamieszanie” trwało prawie trzy dni. W piątek wieczorem na miejsce dotarli uczestnicy turnieju. Pani Dyrektor Danuta Jurczak z Nauczycielami i Pracownikami Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Miłakowie czekali na nich z kolacją. W sobotę zorganizowano rozgrywki, a w niedzielę o miejsca na podium rywalizowały najlepsze ekipy, wyłonione pierwszego dnia. Przez te dwa dni stadion rozbrzmiewał radosnymi okrzykami i oklaskami. Wielu rodziców, a w szczególności tatusiów, podchodziło do walki na boisku, jakby były to zawody na poziomie mistrzostw Polski. Udzielali na bieżąco wskazówek taktycznych, których często ich dzieci nawet nie były w stanie usłyszeć. W młodszej kategorii zwyciężył zespół z Orlika. Drugie miejsce zajęła drużyna ze Wschowy, a trzecie z Barczewa. Wśród młodzieży najlepsi byli również przedstawiciele Orlika. Na drugim miejscu podium znalazło się Miłakowo, a na trzecim – Wschowa. Drużyny biorące udział w turnieju otrzymały upominki, a zwycięzcy „Puchar Prowincjała, Gwardiana i Proboszcza”. Wszystko odbywało się w sposób bardzo kulturalny, w bardzo przyjaznej – jak podkreślił na zakończenie – ojciec Walenty Łaga, który przyjechał do Miłakowa z ministrantami ze Wschowy – atmosferze. Nie było niezdrowej rywalizacji i walki za wszelką cenę. Wszystko zgodnie z hasłem „Przez modlitwę i sport do Chrystusa”. Był więc czas na wspólną zabawę, ale i Mszę św. Turniej piłkarski był dużym przedsięwzięciem logistycznym. Oprócz przedstawicieli gospodarzy, czyli Miłakowa, wzięli w nim udział również chłopcy z całej Polski, m.in. z miejscowości: Lamk, Orlik, Radunia, Główczewice, Lubnia, Lendy, Brusy, Wschowa, Barczewo i Olsztyn. W sumie było to około 200 uczestników. Rywalizacji na boisku towarzyszył festyn charytatywny, z którego dochód przeznaczony zostanie na pomoc chorym dzieciom i osobom starszym. Niedzielne rozgrywki dostarczyły najwięcej emocji. Nie tylko z uwagi na to, że najlepsze ekipy walczyły w finale o miejsca na podium, ale przede wszystkim z powodu meczu charytatywnego, w którym zmierzyli się „Franciszkanie” i „Służby Mundurowe” m.in. policjanci, strażacy i służba leśna. Drużyna gospodarzy próbowała co prawda wspierać się zawodnikami spoza zakonu, ale i to nie uchroniło ich od przegranej 4:7. Ojciec gwardian Arkadiusz Czaja łączył grę na boisku z kwestowaniem wśród publiczności. Później sam stanął na bramce, żeby bronić rzuty karne, które wygrali Franciszkanie 3:2. Datki można było też wrzucać do specjalnych „skarbonek” na licznych stoiskach z kawą i herbata oraz plackami. Wybór domowych wypieków był imponujący. Oprócz parafianek w akcję włączyły się też przedstawicielki innych miejscowości: Gdyni, Rumi i Morąga. Ochotnicza Straż Pożarna z Miłakowa przygotowała dla wszystkich gorącą zupę. Stowarzyszenie im. o. Wł. Włodyki wraz z Caritasem, Akcją Katolicką, NSZZ Solidarność Rolników oraz wspólnotami modlitewnymi przy parafii i klasztorze rozdawali uczestnikom turnieju i festynu ciasta, słodycze oraz napoje. Rada Mieszkańców częstowała smażonymi kiełbaskami. Swoje stoisko mieli również nauczyciele ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Miłakowie. Ojciec Arkadiusz podkreślił na zakończenie, że puchary są nie tyle nagrodami za zwycięstwo, co za wspólną piękną grę, pełną radości rywalizację i działanie dla dobra wspólnego, mające na celu pomoc osobom chorym oraz krzewienie ducha modlitwy, patriotyzmu i sportu. Puchary zwycięzcom wręczyli ojciec Arkadiusz i senator Bogusława Orzechowska. Na koniec był również upominek z logo Senatu RP – latarka – dla głównego „sprawcy” całego zamieszania, czyli dla ojca Arkadiusza. Pojawiło się też wiele spontanicznych podziękowań dla organizatorów. Uczestnicy turnieju chwalili sobie bardzo warunki zakwaterowania, atmosferę gościnności i zdrowej rywalizacji. Przy wręczaniu dyplomów, pucharów i nagród najwięcej emocji wzbudzały te upominki, które zostały przekazane przez Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, który nie pierwszy już raz wspiera inicjatywę Franciszkanów w Miłakowie. Organizatorom ewidentnie sprzyjały niebiosa, bo pogoda – mimo wcześniejszych prognoz – była idealna na imprezę plenerową. W przerwach pomiędzy rozgrywkami sportowymi wszystkich uczestników zabawiali artyści scen polskich i aren cyrkowych „Duo Paulo” i „Travel Show Estrada”. Co ciekawe do wspólnej zabawy dali się nawet wciągnąć rodzice, którzy wzięli udział w konkurencji z liną. Tym razem nie chodziło o jej przeciąganie, ale rozplątywanie. Miłakowski turniej organizowany dla uczczenia 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 20. rocznicy przywrócenia miejscowości praw miejskich, był jedną z największych imprez sportowo-charytatywnych odbywających się w Polsce. Ojciec Arkadiusz swoim entuzjazmem, zapałem i wiarą zaraził już bardzo wiele osób. I to decyduje chyba o sukcesie imprezy organizowanej przez klasztor i parafię, a co za tym idzie, coraz większego grona osób angażujących się również w życie religijne. W Miłakowie wspólnota parafialna wyszła znacznie poza schemat. Tam można zobaczyć, jak wiele radości płynie z wiary w Boga.

Lidia Sokowicz