Pan bóg jest najlepszym dizajnerem,
czyli o boskich warsztatach

To co działo się w Toruniu 25 i 26 października przechodzi ludzkie pojęcie. W bardzo dosłownym znaczeniu!

Może zacznę od tego, że nie przypuszczałam, że toruńskie Warsztaty Boskiego Dizajnu będą tym, czym się okazały w praktyce. Pan Bóg chyba lubi nas zaskakiwać. Przez te dwa, niezwykle intensywne dni, zawiązała się swego rodzaju wspólnota ludzi z całej Polski, której zależy na tym, by „kościelne obrazki i plakaty” miały… Bożą godność. Bóg lubi piękno, ponieważ to właśnie ono Go odzwierciedla.

Wiara widząca

Zacząć trzeba od tego, że jeśli wierzymy w Boga, otwierają nam się oczy.

Gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!». Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!». Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Według wiary waszej niech wam się stanie!». I otworzyły się ich oczy. (Mt 9, 27-30a).

Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, to takie wydarzenie, które zmieniło nie tylko cały kosmos i wszechświat, ale przede wszystkim nasze życie. Zejście Jezusa do Szeolu, ogłoszenie tam Dobrej Nowiny i wreszcie otworzenie Nieba, to takie wydarzenie, które sprawia, że otwierają nam się oczy. Benedykt XVI powtarzał w „Duchu Liturgii”, że

Sztuka chrześcijańska zakłada przede wszystkim dar nowego spojrzenia. Warto zatem dołożyć wszelkich wysiłków, aby ponownie dotrzeć do wiary widzącej (Benedykt XVI, „Duch Liturgii”).

Można więc logicznie wywnioskować, że dla brzydoty, lub mówiąc prościej dla kiczu, nie powinno być miejsca w chrześcijaństwie. Skoro wierzymy w zmartwychwstanie Jezusa, chcemy głosić to wydarzenie, w najpiękniejszy możliwy sposób. Niestety, przeżywamy teraz w Kościele kryzys, nie tylko jeśli chodzi o nowe powołania czy kryzys instytucjonalny ale również jeśli chodzi o formę przekazu wizualnego. Jako Kościół zgubiliśmy coś bardzo cennego, coś co wyróżniało nas, jako wspólnotę ludzi wierzących, przez wiele, wiele wieków.

Dlatego właśnie powstała Szkoła Boskiego Dizajnu.

Dostęp do Źródła

 

Mówiąc o pięknie i poczuciu godności przekazu, nie sposób nie odwołać się do założenia takiego rozumienia, a więc tego, co w Kościele katolickim najcenniejsze – sakramentów. Jednym z głównych problemów, jakie przebijały się podczas wielu dyskusji warsztatowych, była problematyka jakości przekazu. We wielu innych Kościołach chrześcijańskich, aspekt przekazu wizualnego traktowany jest niezwykle poważnie. Dlaczego więc my – katolicy, mimo dostępu do Źródła, nie potrafimy tak samo przekonująco przekazać Tego, co najcenniejsze a więc Dobrej Nowiny?

Żyjemy w kulturze wizualnej. Obraz, stał się głównym medium komunikacji. Mimo, iż „Bóg nie potrzebuje reklamy”, trzeba o Nim mówić „językiem”, który jest dzisiaj najbardziej komunikatywny. Niestety, robiąc to nieumiejętnie, tracimy szansę dotarcia do tych, którzy być może najbardziej tej Dobrej Nowiny potrzebują. Jak mówią autorki bloga „Jak nie drzwiami, to oknem” – kicz odbiera Bogu należną chwałę!

Skoro kochamy naszą Matkę Kościół, chciejmy świadczyć o Bożej Miłości tak dobrze, jak tylko nasze zdolności nam na to pozwalają, tak głęboko, jak doświadczyliśmy łaski odkupienia grzechów i tak pięknie jak piękny jest Ten, który nas stworzył „na swój obraz i podobieństwo”.

Zofia Kędziora, dziennikarka misyjne.pl i „Misyjnych Dróg”, Poznań.

zdjęcia: Patryk Olczyk 

 

zdjęcia

toruń
flo